Rejestracja | Niezalogowany |
Wyszukaj w serwisie:
Home page > Recenzje modeli > VF-0S Phoenix Hasegawa 1:72

VF-0S Phoenix Hasegawa 1:72


Informacje
Producent:Hasegawa
Cześci:121
Wymiary:27,1

Opis modelu:
Wstęp czyli co to za pieron

Jak już wspominałem w recenzji YF-19, anime Macross:SDF było pierwszą częścią serii Macross...ale tylko w aspekcie realizacji. Jeśli chodzi o chronologię filmową,pierwszą częścią był Macross Zero czyli prequel Macross:SDF. O fabule pisał nie będę bo nie miejsce na to,wspomnę tylko że anime jest zrealizowane fantastycznie i żeby "zakumać" o co biega w serii obejrzenie tego filmu jest obowiązkowe. Krótki opis znajduje się tu:
http://azunime.net/anime/idanm,75,idrec,75,recenzja.html

Myśliwiec VF-0S był pierwszym samolotem zdolnym do zmiany w robota. Jako pierwszy nie był zbyt wyszukany technicznie. W dużej mierze bazował na znanym F-14 Tomcat.
Opis znajduje się tutaj:
http://en.wikipedia.org/wiki/VF-0_Phoenix
Przejdźmy już do modelu bo tak to można godzinami :)

Model czyli pierwsze wrażenie

Model ten był pierwszym z serii prezentującej maszyny z Macrossa który dane mi było wziąć w ręce i skleić. Jest to dla mnie swoisty powrót do przeszłości ponieważ mimo iż już stoi kompletny na półce wspomnienia są wciąż żywe bo niewiele modeli dało mi taką radochę. W sumie to był też model który nakręcił mnie do kontynuowania klejenia maszyn nierealnych. Zacznijmy więc...

Kabina:
Od niej zaczyna się klejenie Feniksa. Fotel składa się z trzech części i jak na swoją wielkość jest odlany wyśmienicie. Suchy pędzel idealnie wyciąga szczegóły a jedyne co można dodać to cięgła katapulty, które są umieszczone tak samo jak w F-14. Wanna kokpitu jest jednoczęściowa. Tablica jest gładka niemniej nakleja się na niej kalkę imitującą "zegary".Prezentuje się ona bardzo dobrze i w zupełności wystarcza. Pilot składa się z 5 elementów i również jet bardzo ok. Dopracowany jak na skalę i dodam jeszcze że należy na nim nakleić 7 kalek: na ramiona imitacje naszywek dywizjonu, na naramienniki żółto czarne pasy a na hełm wizjer, żółte zdobienie oraz charakterystyczną czaszkę na górną część hełmu. Na marginesie to powiem że szło się skichać i bez płynów zmiękczających nie radzę się za to brać.

Kadłub
Składa się z 4 głównych elementów. Do tego dochodzą silniki dzielone przez pół. Właśnie taki a nie inny podział był przyczyną moich problemów. Nie mogłem dać sobie rady ze szpachlowaniem wlotów powietrza. W końcu udało się po zmieszaniu szpachlówki z klejem CA ale radzę uważać na to miejsce. W ogóle na silniki weszło sporo szpachli i to jedna z wad tego modelu. Dysze wylotowe są ruchome w zakresie góra-dół. Między silnikami znajduje się zasobnik z działkiem który tak samo jak w YF-19 służy jako broń ręczna dla robota. Jest on odlany całkiem nieźle i ja również nie miałem z nim problemów.Ciekawym elementem jest widoczna głowa robota tuż za wnęką przedniego podwozia. Również wszystko pięknie w niej do siebie pasowało aczkolwiek bez szpachli się nie obeszło. Powodem tego jest fakt że górna cześć głowy jest większa niż dolna co wynika z designu maszyny ale Japończycy przeoczyli że po sklejeniu jest widoczna dziura którą trzeba szpachlować. Wnęki podwozia są bogate w szczegóły i wystarczyło pomalowanie na biało oraz czarny wash by wszystko było cacy:)

Skrzydła
Dwuczęściowe. Po sklejeniu elementu górnego i dolnego należy je wsunąć na elementy odpowiadające za ich składanie i po wszystkim

Podwozie:
Bez zastrzeżeń. Szczegóły są,nie będę się czepiał bo nie ma czego. Felgi kół są osobno, opony osobno. Opony są jednoelementowe więc problemu z widocznym miejscem klejenia nie ma.

Części przeźroczyste:
Owiewka jest dwuczęściowa ale jest na niej szew wynikający z podziału formy. Niby nic a jednak daje po oczach. Pozbyłem się go ale dobrze że w YF-19 już go nie ma.Poza tym dostajemy HUD-a (na którego trzeba kalkę nakleić, masakra) i światełka.

Kalki
Dużo ich ale mimo że grube naklejały się doskonale. Niektóre są bardzo małe i oczy wypadają. Niektóre jak np czerwony cienki pasek w połowie każdego z silników lepiej naklejać przed przyklejeniem silników do kadłuba. Ja popełniłem błąd i przykleiłem silniki, pomalowałem model i męczyłem się z kalkami ale to zła opcja. Najlepiej zrobić tak:skleić cały kadłub,całe silniki, całe skrzydła, nakleić kalki a potem pokleić do kupy. Wtedy wszystko będzie w najlepszym porządku i nie będziemy psioczyć na trudności z dostaniem się z kalkami tu i ówdzie.

Wnioski
Jako fan Macrossa powiem tylko:polecam. Model naprawdę jest piękny i warto go postawić na półce. Wady są niewielkie,prawie żadne. Nawet nie naprawiając ich model będzie dobrze się prezentował. Przez swoją nienaganną ,nieco retro linię cieszy oko i tak naprawdę to na pierwszy rzut oka nie widać co to za diabelstwo :) Poza tym ruchome dysze...Który model w tej skali ma takie smaczki? Instrukcja jest czytelna,niemniej cała po japońsku i oznaczenia kolorów tylko Gunze. Ale to tyle wad.Jeszcze raz zachęcam do włączenia go do kolekcji (na koniec dodam dla tych którzy być może nabrali ochoty na niego: NIE RÓBCIE PRESHADINGU!!!LEKKA MODULACJA KOLORYSTYCZNA TAK ALE NIE PRESHADING CZARNYM!!!!!DO DZIŚ ŻAŁUJĘ)!!!
Pokrewne tematy na forum
HALO "Mantis" 1:72
[2PG] APC -transporter opancerzony -scrath 1:72
[IN-BOX]Macross Zero VF-0S Hasegawa 1:72
BSG Hangar with Vipers 1:72 Moebius Models
[2PG] PZL DW-60 "Thor"+hovertank-1:72
[IN-BOX] ARADO Ar (E) 555 / Revell / 1:72
VF-0S "Phoenix"-Hasegawa-1:72
[G]YF-19-1:48-Hasegawa
[K] Figurki Star Wars 1:72
Tie Advanced X1 - 1:72 - Fine Molds

Dodał:
YF-21 jest jednym słowem cudny:) Wchodzi do niego trochę szpachli (z tego co czytałem,ale w sumie amerykanie wszystko szpachlują:)) ale jest duży a w swoim prototypowym (niebiesko-żółtym) malowaniu zwraca uwagę.Prawie wszystkie modele Hasegawy z Macrossa są opisanie tu:http://www.starshipmodeler.com/mecha/mechintro.htm#macross

A YF-21 wygląda tak:
http://www.theempire.com.au/images/2005-11-18/Macross%20Plus%201to72%20YF-21%20Model%20Kit.jpg
Dodał: Peter_D
Powiem tak, nie będę ukrywał, ale po przeczytaniu Twojej recenzji trochę się napaliłem na te Macrossowe zabawki ;)
Ostro zareklamowałeś ten model i tak go dobrze opisałeś, że nawet taki nieMangowiec chciałby mieć ten myśliwiec w swoich zbiorach. Nawet wstępnie zastanawiałem się nad YF-21. Nie wiem jak on wygląda naprawdę i czy jest tak dobry jak ten Twój, ale może kiedyś zaryzykuję i sobie go sprawię ;)
Dzięki za przybliżenie mi lotniczej części Macrossa.
My lubimy ich, oni lubią nas:
Autor strony nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści zamieszczane przez ich autorów.
  home-co nowego? / recenzje modeli / wasze modele / porady techniczne / wzorce / praca w toku / pobierz / forum / pytania?