Kontynuujemy tanie zakupy na Aliexpressie. Tym razem zaprezentuję małą paczuszkę, w której znajdziemy pojazd z filmu Avatar. Jest to Scorpion, jeden z dwóch wersji helikopterów występujących w tym filmie. Design unikalny, bardzo militarny. Dlatego też pomyślałem, że chciałbym zobaczyć co dostaję za 20pln.
Modeli Skorpiona właściwie nie znajdziemy na rynku. Oczywiście jest wersja żywiczna z firmy Fantastic Plastic. Jakość ich produktów, zwłaszcza tak wiekowych, czasami pozostawia wiele do życzenia. Drugim bodźcem do zakupu tego stworka był fakt, że jest on zbliżony do skali 1:144. Sam model, po złożeniu, jest długości 11cm. Producent podaje, że model jest w skali 1:160 co jednak po przeliczeniu rozmiarów helikoptera i oryginału daje skalę 1:110.
Zanim przejdę do konkretów dodam jeszcze, że model ten jest z serii 4D, zestawu modeli, w którego skład wchodzą różne pojazdy, statki, samoloty w skalach zupełnie do siebie nie pasujących. Ot chińskie podejście.

Wstęp
Model dostajemy bez żadnego pudełka. Wszystko zamknięte jest w plastikowym woreczku. Po otwarciu dostajemy szereg części oraz małą instrukcję. Pokazuje ona proces składania modelu. Oczywiście bardziej wprawni znawcy tematu od razu zobaczą, że wkradł się błąd w postaci zamienionych wirników, które powinny być zamontowane w drugą stronę.

Sam zestaw składa się łącznie z 32 części podzielonych na trzy grupy o różnych kolorach. Tak jak owiewka kabiny jest wykonana z przeźroczystego plastiku, tak nie wiem czemu, ale kilka innych części również jest częścią ramki z kabiną.
W zestawie znajdziemy również dwuczęściową podstawkę pod model.

Detale i składanie
Części nie są wykonane z jakąś finezją. Skorpion to model na wcisk. Same elementy łączą się bez większego problemu natomiast do jakości detali można mieć sporo zastrzeżeń. Grube linie podziału i braki plastiku w większych miejscach to to co odkryjemy podczas składania. Można powiedzieć, że mamy tutaj do czynienia bardziej z zabawką z Jajka niespodzianki aniżeli z produktem dla modelarzy. Zastanawiam się nawet czy tych linii nie byłoby lepiej zaszpachlować i o nich zapomnieć. By podnieść jeszcze jakość modelu należałoby poobrabiać szereg innych części jak np. płozy, wyloty powietrza itd. One również proszą się o lifting.

Skorpion, tak jak jego filmowy pierwowzór, posiada sporo podwieszanego uzbrojenia. Znajdziemy w zestawie wszystko to co widzieliśmy na filmie. Zasobniki z rakietami, pojedyncze rakiety, a nawet karabiny maszynowe podwieszane pod przednimi statecznikami. Większość z nich wykonana jest ze wspomnianego wcześniej przezroczystego plastiku. Czemu tak jest? Nie wiem, ale podczas malowania, farba i tak wszystko przykryje.

A jak wygląda kokpit? A no nie wygląda. Kokpitu zwyczajnie brak. Tym samym szkło, aż prosi się o przyciemnienie lub nawet zamalowanie na czarno.

Uzupełniając skład zawartości folijki, dodam, że w zestawie znajdziemy jeszcze mały arkusik z naklejkami. Tak, nie są to kalkomanie, a naklejki, które samo powinniśmy sobie wyciąć. Nie ma tego złego. Druk jest słabej jakości, a i symbole rosyjskiej gwiazdy, amerykańskich czy chińskich oznaczeń nie przydadzą się do niczego.

Wnioski

Nie da się ukryć, że model jest przeznaczony raczej dla początkujących modelarzy. Można go złożyć, postawić na półce i to tyle. By był on bardziej wartościowy, należałoby włożyć w niego więcej pracy, dostosować detale, porządnie pomalować i zastosować kilka trików by oszukać widza. I mieć oczywiście nadzieję, że widz ten nie jest znawcą konstrukcji z filmu Avatar.

Poniżej zdjęcia złożonego już Skorpiona. Samo oceńcie czy się do czegoś nadaje.