Dziś, chciałbym opisać inbox jednego z tych modeli, które można spokojnie traktować jako prawdziwy rarytas. Prawdopodobnie niewiele już takich jest w pudełkach. Model pojawił się w momencie premiery odcinków Clone Wars, czyli blisko roku 2010. Był to tak zwany short run i był dostępny głównie przez sklep Starship Modeler. Oczywiście jest już dawno wyprzedany i nie powinno się liczyć na jakiekolwiek wznowienie. Chociaż, jak pokazuje przypadek Tie Defendera, cuda się zdarzają.

Model sam w sobie wygląda bardzo przyzwoicie. W skład zestawu wchodzi 18 części z szarej żywicy. Jest w nim również przeźroczysta owiewka. Linie podziału kadłuba są oczywiście wklęsłe i prezentują się bardzo ładnie. Pamiętajmy, że całość konstrukcji nie jest może jakaś strasznie skomplikowana. Sam projekt jest raczej toporny więc i przy modelu nie ma co doszukiwać się finezji, tym bardziej, że pojazd nigdy nie powstał jako rzeczywisty model. Istniał on oczywiście jedynie jako rendering w serialu. Wracając do tego co w zestawie to w pudełku znajdziemy również małą kalkomanię ze znakiem republiki wykonaną przez firmę JBOT Decals, która wygląda całkiem dobrze. Oczywiście do całości jest dołączona bardzo przejrzysta instrukcja, ale jak wiemy, przy produktach żywicznych jest raczej zbędna. Bardziej znalazła się w pudełku dla formalności niż z konieczności.

Jak sami widzicie, model jest bardzo dobry i gdyby był w sprzedaży, to bym go zdecydowanie polecił. Takich perełek jest już coraz mniej i trzeba łapać okazję bo jak wiadomo okazje nie trwają długo i znikają na zawsze. Dla tych wszystkich, którzy jednak chcieliby model prototypu Y-Winga mogę jedynie polecić produkt Hasbro. Większy, cięższy i niepasujący do niczego.