Oceń ten post

So Say We All! Tak powinni zakrzyknąć wszyscy fani serialu Battlestar Galactica bo to właśnie tego serialu, a dokładniej wersji odświeżonej, tyczy się poniższy inbox. Colonial One został przemianowany z pasażerskiego liniowca Colonia heavy 798  na statek prezydencki zaraz po rozpoczęciu drugiej wojny z Cylonami. Był on znacznie mniejszy niż Battlestar Galactica i praktycznie zawsze trzymał się w jego cieniu.

Na sam model wyczekiwałem z dużym zainteresowaniem. Bardzo chciałem go mieć i kiedy już pojawiła się informacja o tym, że można go kupić, natychmiast znalazłem odpowiednie źródło i nabyłem ten model.

Sam model jest wykonany w skali 1:350 co składa się na długość 254mm. Ogólnie to nie jest on przesadnie skomplikowany. Posiada dwie główne części odpowiadające za kadłub oraz dwie części, z których zbudujemy mostek. Reszta to silniki oraz detale, które należy dokleić do wspomnianych wcześniej głównych elementów. Detal statku jest całkiem dobrze opracowany i odwzorowany. Większość części pasowało do siebie całkiem dobrze. Niestety były problemy z połączeniem mostka do kadłuba, zastanawiałem się jakiś czas jak je połączyć, czy po malowaniu czy przed. Szczęśliwie udało się ten problem przezwyciężyć. Z rzeczy negatywnych, to na pewno brak detali w silnikach był problemem. Zamiast fakturki dostajemy jedynie płaskie powierzchnie, które trzeba zapełniać siatką lub czymś co może taką fakturę imitować.

Model posiada również kalkomanie w dwóch wersjach. Jedna dająca możliwość wykonania modelu w wersji prezydenckiej (Intersun), a druga dzięki której możemy statek wykonać w wersji regularnego liniowca (Eversun). Niestety z nimi również były problemy przy nakładaniu. Dla przykładu otwory na okna w kalkomaniach rozjeżdżały się z tym co było na fakturze modelu. Mostek, po nałożeniu kalkomanii, również nie pasował idealnie, trzeba było natomiast stosować maskowania dorobioną farbą.

Poniżej zdjęcia całego zestawu.