No i przyszedł czas na drugiego głównego bohatera filmu Stealth. Dla przypomnienia pierwszym był FA-37 Talon. Z tego tez względu nie będę się rozpisywał o idei rządzącej się tym filmem. Dodam jedynie, że to właśnie ten bezzałogowy myśliwiec był głównym złym charakterem w kinowej historii.

Model udało mi się dostać, a to wszystko za sprawą reedycji jaką zafundował nam producent, czyli Fantastic Plastic. Nowe pudełko, nowa cena, reszta praktycznie taka sama. Zobaczymy więc co dostaniemy za 90$ + przesyłka.

Jak wspomniałem, pudełko zostało odnowione względem pierwszej edycji. Całość okraszona grafiką dwóch myśliwców. Logo, skala minimum informacji technicznych. Części zamknięte w tekturowym pudełku, raczej niewielkich rozmiarów. A w środku?

W zestawie za wyjątkiem części otrzymamy dwustronną instrukcję oraz kalkomanie. Instrukcja jest typowa jak na modele garażowe. Czarno-białe obrazki przedstawiające umiejscowienie poszczególnych elementów i znaków z kalkomanii.
Sama kalkomania natomiast nie zachwyca. W przybliżeniu, i jestem pewien, że również po nałożeniu będzie widać straszny raster na oznakowaniach. Zderzamy się tutaj z tym samym problemem co w przypadku Talona. Bardzo kiepska jakość druku. Przynajmniej insygnia i napisy będzie trzeba zapożyczyć, z któregoś z komercyjnych modeli w wersji low-vis.

Przejdźmy do konkretów.
EDI składa się z 24 części odlanej z żółtej żywicy, w tym są dwie duże połówki kadłuba. Muszę powiedzieć, że jakość wykonania jest znacznie lepsza niż u poprzednio opisywanego modelu z tego filmu. Te dwie połówki wchodzą praktycznie bez problemu, tworząc fajną, spójną całość. Jedynie jakieś delikatne korekty będą potrzebne. Jestem bardzo zadowolony z takiego obrotu spraw. Przymierzając inne części było podobnie. Wszystko fajnie wchodzi w swoje miejsca.

Detale
A jak z detalami? Tych jest niewiele, ciężko mi było pokazać to na zdjęciach, ale linie podziału, mimo iż jest ich niewiele, to są delikatne i nie tracą ciągłości. Kabina jest prosta, taka jak w filmie. Należy pamiętać, że sama konstrukcja była bardzo obła. Nie było tam paneli poszycia ani zbyt wielu wystających elementów, które należałoby odtworzyć w modelu. Ogólnie wszystko na duży plus jeśli chodzi o detal.

A teraz co powinno się zmienić.
Podwozie zdecydowanie jest do wymiany na coś z dostępnych na rynku plastikowych modeli. Koła, golenie. To wszystko bardzo proste odlewy, raczej nikogo nie zachwycą. Rzeczą jaka powinna być zmieniona przez samego producenta to przeźroczysta owiewka kabiny. Jest ona za mała względem oryginału i strasznie zniekształcająca wnętrze kabiny. Wygląda słabo i sami zobaczcie z czym mamy do czynienia. Wstawiam również zdjęcie porównawcze jaki kształt powinna ona przybrać. Oczywiście owiewkę możemy zamalować na kolor kadłuba imitując tzw battle mode, ale nie o to chodzi.

Wnioski
Jak pisałem wcześniej, model znacznie lepszy od poprzednika. Fajne kształty, dobrze spasowane części, aż chce się kleić. Część znaczków na kalkomaniach do wymiany, no i owiewka do przerobienia na wersję vacu. Przynajmniej tyle można zrobić samemu w tym temacie. Mimo to jest to bardzo fajny produkt i cieszę się, że mam go w kolekcji. Ukoi nerwy po Talonie.