Latające spodki 3 Rzeszy w modelarstwie przeżywają chyba renesans. Na rynku pojawiło się kilka wariantów w różnych skalach. Możliwe, że przyczyniła się do tego afera spowodowana przez firmę Revell i ich kontrowersyjnym opisem na pudełku z takim pojazdem. Wywołał on spore zamieszanie oraz finalnie wycofanie modelu z tym opisem z rynku.
Sama nazwa Haunebu odnosi się do trzech generacji niemieckich konstrukcji lotniczych w czasach Drugiej Wojny Światowej. Większość źródeł, w opisie tych pojazdów nadużywa jednak słów „rzekomy” i „prawdopodobny” by mogły być one rzetelne i świadczyły, że takie konstrukcje kiedykolwiek powstały, nie mówiąc już o ich oblatywaniu. Tym samym istnienie Latających Talerzy w siłach zbrojnych sił nazistowskich powinno uznać się raczej jako fantastykę niż fakt.

Pudełko
Opakowanie modelu nie jest przesadnie wielkie, ale za to jest ładnie wykonane. Na froncie kompozycja przedstawiająca pojazd na lotnisku. Po bokach znajdują się mniejsze zdjęcia oraz informacje o produkcje jak i producencie. Ogólnie całość wygląda schludnie.

Oszklenie i kalkomanie
W zestawie znajdziemy jeden zestaw oszklenia do kiosku spodka, bardzo proste i dość toporne odlewy. Zestaw kalkomanii również nie jest przesadnie skomplikowany. Można wręcz powiedzieć, że jest super prosty, bo składa się z dwóch niemieckich krzyży, z czego wg. instrukcji wykorzystamy jedyne jeden. Brak niestety swastyk, ale w dzisiejszych czasach jest to zabieg całkiem normalny. Jeśli ktoś będzie chciał oznakować model „zgodny” z historią, hakenkrojce będzie musiał pożyczyć je od innych modeli.

Instrukcja
Plany składania są równie proste jak sam model. Ot jedna kartka, podwójnie zadrukowana czarno-białym drukiem. Prostota jest nie tylko w składaniu, ale również malowaniu. Pegasus Hobbies niestety nie idzie w ślad swoich konkurentów, nie oferuje skomplikowanego kamuflażu, a jedynie szare odcienie. Jeśli ktoś będzie chciał wyjść poza nudne malowanie, to wtedy będzie musiał posiłkować się konkurencją lub własną inwencją.

Model
No i dotarliśmy do samego gęstego, czyli części modelu. Twórcy nie mieli poprzeczki zawieszonej szczególnie wysoko. Na plus względem Revella zasługuje to, że sam spodek składa się z jednej części, bez dzielenia kadłuba. Oczywiście mamy górną i dolną część dysku, ale nie będą one musiały być klejone i nie będzie widać krawędzi łączenia.

W pudełku znajdziemy 53 części odlanych z szarego plastiku, przy czym dwanaście z nich jest powielonych na czterech ramkach. Z detalami raczej szału nie ma. Na powierzchni kadłuba, na podwoziu i pozostałych elementach raczej nie uświadczymy skomplikowanych detali. Wszystko jest raczej proste i gładkie. Jeśli ktoś będzie chciał czegoś więcej, to będzie musiał sobie je dodać we własnym zakresie.

Model, nie jest wykonany twardego plastiku, przez co jego odcinanie z ramek jest dość proste. Unikniemy dzięki temu uszczerbku na samym modelu przy nieumiejętnym ich wycinaniu. Z racji tego, że model jest bardzo prosty w budowie, włożenie go będzie możliwe nawet bez instrukcji. Nie ma możliwości pomylenia się z umiejscowieniem każdej z części zwłaszcza, że większość procesów powtarzamy czterokrotnie.

Spasowanie części jest całkiem dobrze. Jedynie przy klejeniu dwóch talerzy, trzeba się nagimnastykować, by nie było szpary między nimi. Cała reszta przebiega bezproblemowo.

Wnioski

Model prosty w budowie, przedstawia pojazd, który wpisuje się bez błędnie w tematykę What-if lub Science Fiction. W produkcie Pegasus Hobbies nie znajdziemy modelarskiej finezji, niesamowitych detali lub czegoś co wyróżniałoby w jakiś szczególny sposób tę produkcję. Niemniej jednak jest w fajnej skali, 1:144 i fajnie będzie pasował wśród innych dziwolągów na modelarskiej półce.