Dziś chciałbym zaprezentować modele figurek, które pochodzą z gry bitewnej Star Wars: Legion. Nie chcę tutaj opisywać reguł rządzących tym systemem ani wszystkich elementów, które się w nim znajdują. Wolałbym raczej skupić się na samych modelach plastikowych.

Obecnie na rynku jest całkiem sporo zestawów z Legionu. Obejmują one figurki z ery Rebelii, Imperium, Klonów oraz Nowej Republiki. Coraz więcej pojawia się także modeli pojazdów oraz dioram różnych frakcji. Wybór jest coraz większy.
W każdym pudełku dostajemy kilka figurek w różnych pozach i uzbrojeniem oraz ekwipunek do nich. Daje to możliwość zbudowania unikalnej postaci w ramach każdego zestawu.

Jakość?

Dla mnie jest bardzo dobrze. Wszystkie figurki są bardzo dobrze odlane, nie ma ubytków ani nadlewek. Detale są całkiem ostre. Co prawda mogłoby być lepiej ale i tak wyglądają satysfakcjonująco. Z tego co wiem, to jedynie pierwsze wydania starterów były nieco niskiej jakości, ale z czasem poprzeczka została znacznie podniesiona. Na chwilę obecną zastrzeżenie można mieć jedynie do póz niektórych żołnieży. Dla przykładu, niektórzy Stromtrooperzy prezentują się trochę śmiesznie, są tacy trochę pokraczni. Ten aspekt można by było poprawić. Innym problemem są łączenia rąk z tułowiem. W zestawach Rebel Commandos ten problem widać u większości postaci. Jest to o tyle kłopotliwe, że jeśli  będziemy chcieli pomalować osobno tors i ręce to później spotkamy się z problemem delikatnej szpary między tymi elementami. Z droidami jest taki problem, ze ich części są malutkie, trzeba ostrożnie przycinać i przyklejać.

Pojazdy, które widziałem i mam w zbiorach również świetnie się prezentują. Krawędzie są ostre, plastik równie przyjemny. Co prawda część modeli dostajemy już złożone (Occupier) ale są również zestawy w ramkach do samodzielnego sklejenia. Cieszy tym bardziej, że nie są to jedynie figurki dla graczy, ale również mogą stanowić świetną bazę dla modelarzy.

Dobra skala

Co jeszcze świadczy o tym, że modelarze powinni się zainteresować tym produktem? A no właśnie skala. Po przeliczeniu wychodzi, że figurki krążą w pobliżu skali 1:46, czyli np. bardzo blisko modelu AT-ST lub Snowspeedera od Bandai. Daje to okazję stworzenia fajnych dioram, czyli coś co do tej pory było ciężkie do osiągnięcia zważywszy na fakt, ze „ludzików” w skali 1:48 z Gwiezdnych Wojen praktycznie nie było. To samo tyczy się pojazdów. Większości nie uświadczymy jako modele do sklejania.

A jak wygląda możliwość pozowania poszczególnych „pionków”? A no tak, że żołnierze mogą być jedynie tacy jak stwożyli je projektanci. Nie ma pola manewru w ustawianiu rąk czy nóg. Wiadomo, no nie ta skala. Pojazdy typu AT-RT również nie posiadają możliwości ustawiania nóg. Jedyne wyjście to odcinanie kończyn i lepienie ich na nowo. Natomiast większe pojazdy jak wspomniany wcześniej Occupier lub AAT mają ruchome działka i wieżyczki.

Wniosek

Jeśli jesteś modelarzem i szukasz fajnych, dynamicznych figurek do swoich dioram w skali 1:48, to jest to coś dla Ciebie. Wszystkie modele można fajnie pomalować tym samym zwiększyć efekt końcowy. Postaci są godne polecenia, a i jakość pojazdów powinna zadowolić niejednego modelarza.

Poniżej seria zdjęć kilku zestawów.

Rebel Commandos

AT-RT

Oraz ramki Battledroidów