Kontynuujemy temat produktów RetrokiT. Firma zdecydowanie upodobała sobie skalę 1:72 co jest bardzo dużym plusem. Pozwala to zbudować szereg model pasujących do siebie. Tym samym nie mamy takiego dzikiego zachodu jaki potrafi zafundować nam Revell.

Tak samo jak w przypadku Escape Poda, tak i tym razem pierwsze to zobaczymy tych samych wymiarów pudełeczko z ładnym zdjęciem, logo nazwą i skalą. Należy nadmienić, że nie została tutaj zastosowana oryginalna nazwa czyli Twin Pod Cloud Car, a to ze względu na prawa autorskie. Taki myk jest często stosowany przez garażowych producentów modeli w celu uniknięcia skupiania na siebie wzroku Lucasfilmu. Przykłady typu Arrow-Wing (A-Wing) czy Blade-Wing (B-wing) i wiele innych były już stosowane np. przez firmę Fantastic Plastic. Było o pudełku, to teraz o instrukcji. Właściwie to składa się ona z dwóch stron. Na jednej jest tekst opisujący historię i budowę modelu, na drugiej dwa zdjęcia z rzutami śmigacza. Bez fajerwerków. Myślę jednak, że każdy kto siedzi w temacie będzie bez problemu potrafił poskładać model bez instrukcji. W zestawie nie uświadczymy również kalkomanii, bo model takich nie potrzebuje.

W pudełku
W środku znajdziemy 17 odlewów żywicznych. Część z nich będzie połączona wspólnym elementem w celu ułatwienia tworzenia kopii. Ze względu na lustrzany charakter pojazdu, można z powodzeniem stwierdzić, że połowa tego zestawu to powielone części. Jeśli chodzi o detale, to nie można odmówić jakości. Delikatne linie podziału i fajne, ostre krawędzie cieszą niezmiernie. Nie wiem tylko czy to mój egzemplarz czy wszystkie takie są, ale w niektórych miejscach kadłuba występują małe wzgórki. Nie wiem czym to jest spowodowane. Nie jest to wielki problem, kilka ruchów papierem ściernym i po problemie.

Mimo iż konstrukcja Cloud Cara jest super prosta, dwie gondole połączone silnikiem, to w zestawie dostaniemy również pilotów, osłonkę kabiny (niestety bez przyrządów w środku) oraz płozy i osłony wnęk podwozia. Ciekawy dodatek, zwłaszcza, ze w filmie nigdy takie elementy się nie pojawiły.

Wnioski
Może i model posiada kilka mankamentów, ale jest to bardzo fajny produkt. Wypełnia lukę, której żaden z producentów z licencją nie chciał wypełnić. Pokazuje to, że takie firmy jak RetrokiT, ze swoimi niszowymi produktami są potrzebne modelarzom chcącym mieć w kolekcji modele unikalne.