Interstellar z 2014 roku w reżyserii Christophera Nolana to opowieść o międzygwiezdnej podróży między przestrzenią i czasem. Epopeja z wielkim rozmachem i oryginalnymi pomysłami. Oczywiście taka opowieść nie miałaby sensu bez kosmicznych pojazdów. I tu pojawia się nasz bohater. Jest nim prom Ranger. Pojazd o długości 18m mogący pomieścić cztery osoby i dwa roboty. Z wyglądu przypominający but. TO właśnie ten kształt wyróżnia pojazd na tle innych kosmicznych wehikułów z innych filmów. Ogólnie Nolan nie raz udowodnił, że potrafi tworzyć unikalne kształty pojazdów głównych bohaterów.

Model
Dzięki firmie Moebius Models mamy możliwość skleić taki właśnie pojazd. Plastikowy zestaw raczej nie będzie wyzwaniem dla modelarza. Całość składa się łącznie z 41 części odlanych z białego plastiku. Należy wspomnieć, że wśród tak niewielkiej ilości znajdziemy również cztery części, które będą pasowały do innego zestawu. Są to dwa małe Rangery, które dzięki przystawce można będzie zamocować do Arifixowego zestawu Saturn V w skali 1:144.
Wracając do tego co jest w pudełku. Model nie ma wnętrza. To wielki minus. Wszystkie okna są częścią kadłuba. Co więcej, na rynku nie uświadczymy również żadnego zestawu konwertującego mogącego pomóc w waloryzacji pojazdu. Jest za to jedna blaszka z firmy Paragraphix. Niestety nie ratuje ona sytuacji w żaden sposób.

W pudełku znajdziemy również malutki arkusik z kalkomaniami. Nic szczególnego. Ot malutkie napisiki i loga NASA.

Oczywiście dostaniemy również instrukcję montażu. Pokazuje ona w dość dokładny sposób co gdzie przykleić, ale należy pamiętać, że model sam w sobie nie jest specjalnie skomplikowany, dlatego instrukcja przy da nam się pewnie na chwilę. Oczywiście chyba najbardziej będzie pomocna przy malowaniu Rangera. Pokaże nam, które obszary powinniśmy pomalować na jasno, a które na ciemno. Niestety nie jest nigdzie wspomniane jak pomalować spód. Nie ma też rzutu pokazującego czy kadłub od tej strony ma jakieś białe elementy.

Montaż
Rozpoczynając budowę tego modelu byłem pełen obaw. Miałem już do czynienia z modelami z tej firmy i szczerze, to drugi raz bym raczej do nich nie wrócił. W tym przypadku nie było większego problemu. model składał się poprawnie. Wzorem dokładności to on nie był, ale nie użyłem grama szpachli ani żadnych mocniejszych słów. Może to przez to, że zestaw to właściwie dwie duże części.

Wnioski
Ranger to nie jest najlepszy model. Brakuje mu kokpitu i paru innych rzeczy. Płozy lądownicze są bardzo cienkie i złamanie ich spowoduje, że nie znajdziemy sposobu na ich naprawienie. Ale nie będzie przesadą, kiedy powiem, że lepszego nie ma. To jedyny egzemplarz na rynku modeli plastikowych, do tego nieprodukowany. Jego ceny osiągają już spore wartości i jeśli film Interstellar nie przeszedł u Was bez echa, to myślę, że powinniście na niego zapolować.