Jeśli w waszej armii nie nastawiacie się jedynie na zmasowany atak, ale również bierzecie pod uwagę obronę, to ta machina będzie dla Was.

O zawartości pudełka dowiecie się dzięki uprzejmości sklepu Vanaheim.pl, nie raz prezentowanym w tym serwisie jako skarbnica wszelakich gier bitewnych oraz akcesoriów do nich. Odwiedźcie sklep, poszukajcie, jestem pewien, że i dla Was znajdzie się dużo fajnych suwenirów.

W celu uzupełnienia. Dzięki temu co znajdziecie w pudełku, Waszym wrogom przyjdzie zmierzyć się z czymś potwornie okrutnym. Machiną mogącą zetrzeć na proch nadciągające hordy przyszłych trupów. A  Piekło będzie rozbrzmiewało krzykami jego ofiar. Dla tych aspektów i kilku innych warto zaopatrzyć się przynajmniej w jedną taką konstrukcję jaką jest działko Primaris Firestrike Servo-Turret. Jest to „pionek” przeznaczony dla frakcji Space Marines dlatego też proponowane malowanie znajdujące się na pudełku kojarzą się z opancerzonymi miłymi kolegami.

Samo pudełku jest chyba jednym z najmniejszych formatów jakie oferuje Games Workshop. Styl utrzymany jest w takim samym tonie co inne recenzowane zestawy czyli nasz główny bohater na tle żółtego otoczenia. Na odwrocie znajdziemy oczywiście gotowy model z propozycją kolorystyczną działka oraz żołnierza nim sterującego. Co prawda na froncie (jak miało to miejsce z Dreadnoughta) nie dostaniemy takiej informacji, ale już z tyłu widnieje napis, że model jest w wersji Easy to build. Tym samym wiemy, że model będziemy mogli wykonać bez użycia kleju. Inny wniosek jest taki, że poziom trudności nie będzie zbyt duży. Ale zobaczmy co nas czeka dalej.

Po wyjęciu zawartości, mamy kilka standardowych rzeczy. Dwustronna, rozkładana instrukcja, która przeprowadzi nas przez proces konstrukcyjny. Dodatkowo znajdziemy na niej kilka charakterystyk „pionka” dających pogląd jak najlepiej walczyć z wrogiem.

Oczywiście znajdziemy również arkusik z kalkomaniami. Całkiem spory jak na tak mały model. Zapewne będziemy mogli nim obdarować jeszcze kilku naszych kompanów z okopów.

Teraz czas na plastiki. Wykonane są ze standardowego, lekko miękkiego plastiku. Ten miękki plastik to fajne rozwiązanie ponieważ zmniejsza ryzyko niepotrzebnego wystrzępienia się części podczas odcinania. Wszystkie elementy zamknięte są w jednej ramce. Mimo to jest ich całkiem sporo. Na pewno od razu w oczy rzuca się sporych rozmiarów stojak oraz osłona naszego działka. Reszta to mniejszy lub większy ekwipunek. Na pewno znajdziemy jeszcze części do poskładania naszego działonowego. Łącznie siedem części.

Samo działko posiada możliwości konfiguracyjne. Wśród dostępnych rodzai luf będziemy mogli wybrać między las-talonem świetnie sprawdzającym się w starciu przeciwko pojazdom lub podwójnym Accelerator autocannonem będącym równie dobrym remedium na ciężką piechotę.

W zestawie znajdziemy również podstawkę, na której będziemy mogli umieścić nasz model.

Wnioski.
Model nie jest jakiś duży. Nie jest też przesadnie skomplikowany. Jest to za to coś innego w szeregach naszej armii. Posiada kilka fajnych rozwiązań, które możemy wykorzystać w starciu z przeciwnikiem. To od nas zależy, czy wykorzystamy jego cały potencjał.
Detale modelu są bardzo fajne i widać, że po pomalowaniu, niekoniecznie na barwy Space Marines, będzie prezentował się bardzo fajnie. Oczywiście zastosowanie metod brudzenia jest tu jak najbardziej wskazane. Sam mam kilka pomysłów jak można by było „utytłać” to działo.

Tym samym jeśli model Wam się podoba lub potrzebujecie wsparcia ciężkiego sprzętu, zapraszam do sklepu Vanaheim.pl, dzięki któremu miałem możliwość napisać tę recenzję. Dzięki za współpracę.